Ostatnie komentarze

Partia Wolność – postulaty i inicjatywy ugrupowania (...)


Zacznę może od Pinocheta i innych tyranów. Żaden człowiek nie jest jednoznacznie zły. Nie wiemy co siedziało np. w takim Hitlerze, możemy się tylko domyślać. Co jeśli był chory? Chociaż najpewniej był, bo normalni ludzie nie tworzą takich ideologii i nie mordują milionów ludzi. Chodzi i o to, że w kwestii jakiekolwiek osoby, jest tyle czynników decydujących, że nie możemy takiej osoby przydzielić jednoznacznie do grupy dajmy na to czysto złych lub czysto dobrych. Co jeśli mamy np. osobę, która pomaga na pokaz? Wpłaca jawnie na jakieś fundacje, tu jest współautorem jakiegoś koncertu charytatywnego, ale tak naprawdę potrzebujący go nie obchodzą, bo chce być po prostu dobrze zapamiętany. Co z taką osobą? Niby pomaga ludziom (i w gruncie rzeczy dobrze, bo lepiej, żeby ktoś pomagał na pokaz niż wgl nie pomagał), ale czy można taką osobę określić jako jednoznacznie dobrą? Raczej nie, pojawia się tutaj już jakaś komplikacja. Tematy socjologii czy tam etyki nie są moją specjalizacją, toteż nie będę rozstrzygał tych spornych sytuacji. Chcę po prostu pokazać, że ciężko jest kogoś jednoznacznie, uczciwie, obiektywnie ocenić. I żeby nie było, nie twierdzę, że Hitler był dobrym człowiekiem i nawet nie zamierzam tego udowadniać. Historii Pinocheta nie znam, ale wydaje mi się, że skoro nie jest to tylko dyskusja w jednym środowisku politycznym, ale trwa też ona w środowiskach nauk społecznych, historycznych itd. to jest coś na rzeczy i rzeczywiście nie możemy tej postaci jawnie określić. Co do informacji o tym micie, to to akurat nie jest informacją od środowiska wolnościowego, a od osoby którą znam, która interesuje się historią i czytała trochę książek, publikacji i wywiadów z Chilijczykami, więc uznałem go w tej kwestii za osobę rzetelną. Co do Pańskich znajomych z tego środowiska, to w sumie współczuję, że spotkał Pan takie osoby. Ja ze środowiska wolnościowego na szczęście poznałem trochę osób o przeróżnym światopoglądzie i większość z nich jest na szczęście ogarnięta. Życzę Panu, by mógł Pan poznać takich ludzi, jeśli oczywiście Pan chce.

Szymon (gość) 07.12.2017, 11:12

Partia Wolność – postulaty i inicjatywy ugrupowania (...)


No moi znajomi z tego środowiska też nie zaczepiają ale ma to raczej związek ze zwykłego brakiem cywilnej odwagi by im coś powiedzieć wprost, bo sądząc po tym co mówili między sobą to bynajmniej tolerancyjni (tak wiem czym to się różni od akceptacji) nie są. Pamiętam też gościa z tego środowiska (zaznaczam że to jednostkowy przypadek) który na widok kobiety w hidżabie nie zaczepił ale zaproponował by jej na drzwiach narysować swastykę (jednocześnie nie przeszkadzało mu to twierdzić że"Hitler był lewakiem"). No sorry ale co mnie obchodzi że kogoś coś drażni bo jego zdaniem to jest obnoszenie się?!? Niektórych też drażnią, długie włosy u mężczyzn, rudzi, faceci w rurkach, związki miedzyrasowe, symbole religijne (którym jestem przeciwny w instytucjach publicznych ale jeśli ktoś je nosi prywatnie to jego sprawa) itd. dla nich też trzeba się dostosować by "odnoszący się" ich nie drażnili? To zabawne że środowiska konserwatywno"liberalne"(dla mnie ta nazwa to kuriozum) jednocześnie tak potępiają poprawność polityczną. No Hitlera i Stalina też niektórzy kochają i czy to czarno-białe postaci? Nie, tak samo jak sukinsyn Pinochet nie był postacią czarno-białą tylko jednoznacznie złą a jak jeszcze ktoś twierdzi że jest"wolnosciowcem" a jednocześnie go gloryfikuje to nie mam o czym z takim indywiduum gadać. Biorąc pod uwagę Ile fejkowych wiadomości wypromowało te środowisko (jak o fałszywe cytaty Marksa o podatkach, Orwella o lewicy czy historie o maczaniu w świńskiej krwi naboi na Filipinach) to ich stwierdzenia jakie historie są prawdziwe a jakie nie są dla mnie warte tyle co zdanie pijaków na temat życia w trzeźwości. :P A co do"mitów" to poczytaj sobie to https://www.theguardian.com/world/2001/jan/09/chile.pinochet I to http://news.bbc.co.uk/2/hi/americas/6973614.stm .

Pepesza (gość) 06.12.2017, 13:12

Partia Wolność – postulaty i inicjatywy ugrupowania (...)


Osoby które z nam od Korwina, jak i ze środowiska wolnościowego, czy też konserwatywno-liberalnego ma ambiwalentny stosunek do homoseksualizmu, ale na pewno nie jest dla nich przesadą zwykłe trzymanie się za ręce. Nawet jeśli ktokolwiek z nich spojrzy krzywym okiem na to, to ani nie skomentuje, ani nie zrobi im krzywdy, tylko zostawi ich w spokoju, bo to w końcu ich decyzja. Ma Pan racje, prawdziwa wolność cywilna polega na możliwości bycia sobą i ja tego nie neguję, ale proszę zauważyć, że w społeczeństwach obnoszenie się z czymkolwiek nie będzie zbytnio popierane , bez względu na to jakie to społeczeństwo ma poglądy, ponieważ jest to czyn jak już wielokrotnie wspominałem o zabarwieniu negatywnym i nie jest tożsame z głoszeniem danych poglądów. I o ile się mówi, że nie POWINNO się obnosić, to nie oznacza to od razu, że będzie to zabraniane. Jest to po prostu norma zwyczajowa, która powstała już dawno temu. Proszę zrozumieć, że nie zabraniam nikomu obnoszenia się z czymkolwiek, po prostu staram się Panu wytłumaczyć, dlaczego ludzie w większości nie lubią tego zjawiska. Co do Chile, to powtórzę tutaj, że nie znam szczegółowo sytuacji Chile i nie usprawiedliwiam mordów, a tym bardziej ich nie popieram. Jednak dalej utrzymuję swoje stanowisko, że postać Pinocheta jest kontrowersyjną osobą. Są ludzie, którzy go kochają oraz są ludzie, którzy go nienawidzą, co tylko potwierdza, że ocena tej postaci nie może być jednoznaczna. Co do helikopterów, to słyszałem, że ta akurat zbrodnia jest mitem, który akurat stał się symbolem jego dyktatury ;)

Szymon (gość) 06.12.2017, 08:00