• >>
  • Wiadomości
  • >>
  • Ranking Miast Przyjaznych dla Biznesu 2017
25.07.2017
Aktualizacja: 28.08.2017

Gdzie panują sprzyjające warunki dla rozwoju firm? Ranking Miast Przyjaznych dla Biznesu 2017

Ranking Miast Przyjaznych dla Biznesu 2017
© Production Perig/fotolia

Od 10 lat „Forbes”, we współpracy z Centralnym Ośrodkiem Informacji Gospodarczej, tworzy zestawienie polskich miast pod względem liczby zarejestrowanych firm. Właśnie to kryterium uznaje się za decydujące w kwestii rozstrzygnięcia, czy dany ośrodek możemy określić jako „przyjazny dla biznesu”.

rankingu po raz kolejny z rzędu pierwszą pozycję zajęła Warszawa. W ubiegłym roku zarejestrowano w stolicy ponad 15 tysięcy nowych firm, dzięki czemu na 1000 warszawiaków działa w niej aż 7 przedsiębiorstw.  Nie jest to oczywiście żadne zaskoczenie. Krzysztof Urbański z „Forbesa” zwraca uwagę, że w stolicy funkcjonuje ponad 150 instytucji centralnych, gminnych, bankowych i społecznych „zaangażowanych w tworzenie warunków działania dla nowych firm”.

Drugie miejsce w zestawieniu zajął Poznań, wyprzedzając wicelidera ostatniego rankingu, czyli Wrocław. W obu miastach zarejestrowano w 2016 roku dokładnie taką samą liczbę nowych firm (2 863). Całkiem nieźle wypadły też Kraków, Katowice i Lublin. Wśród największych miast mniej niż 2 firmy na 1000 mieszkańców działają w Gdańsku, Szczecinie, Łodzi i Bydgoszczy.

Ranking Miast Przyjaznych dla Biznesu 2017 w kategorii „miasta powyżej 300 tys. mieszkańców”.
Ranking Miast Przyjaznych dla Biznesu 2017 w kategorii „miasta powyżej 300 tys. mieszkańców”. Źródło: opracowanie własne na podstawie danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej.

Przewaga dużych miast

Prezes COIG Jarosław Nowrotek podkreśla, że blisko połowę nowo powstałych w Polsce firm zarejestrowano tylko w pierwszych czterech miastach rankingu. Z czego wynika ich dominacja?

Biznes wymaga koncentracji w jednym miejscu trzech czynników: klientów, pracowników, poddostawców. Te duże miasta właśnie spełniają te warunki. Dla wielu przedsiębiorców jest to czynnik, który przyciąga

– dodaje Nowrotek.

Duże miasto to więc liczniejsza baza nie tylko potencjalnych klientów, ale także specjalistów i wykwalifikowanej kadry. Istotne znaczenie dla przedsiębiorców ma sąsiedztwo wyższych uczelni, których absolwenci wykazują gotowość do podjęcia pracy w swoich zawodach.

Każde z dużych miast przyciąga przedsiębiorców z nieco innych branż. Nowrotek wymienia przykłady: Wrocław jest popularnym miejscem dla prowadzenia działalności w sektorze przemysłu maszynowego, zaś Poznań jest atrakcyjny dla biznesu opartego na eksporcie towarów za zachodnią granicę. Katowice kuszą olbrzymią liczbą firm związanych z górnictwem, z którymi nowe przedsiębiorstwa mogą współpracować.

Mniejsze ośrodki też mają sporo do zaoferowania

Czy to oznacza, że mniejsze miasta nie mają szans konkurować o przedsiębiorców z wielkimi aglomeracjami? Rzeczywiście, ich atrakcyjność jest generalnie mniejsza; co nie zmienia faktu, że dla części inwestorów uruchomienie działalności w niewielkim miasteczku może mieć pewne plusy.

Po pierwsze, komunikacja – prowadzenie firmy w małym mieście pozwala uniknąć spędzania wielu godzin w korkach. Kolejną zaletą są niższe lokalne podatki i inne opłaty, jak chociażby koszt wynajmu lokali. Poza tym, przedsiębiorcy w mniejszych ośrodkach nie muszą być wcale pozbawieni korzyści, które na co dzień stają się udziałem właścicieli firm z wielkich miast. Z rankingu wynika, że wśród miejscowości poniżej 50 tysięcy mieszkańców największą popularnością wśród przedsiębiorców cieszą się te, które znajdują się w niedalekim sąsiedztwie aglomeracji. Dobrym przykładem jest zwycięskie w tej kategorii miasteczko Lesznowola (15 firm na 1000 mieszkańców, najwyższy wynik w Polsce), położone około 20 km od Warszawy. Nie inaczej jest w przypadku innych miejscowości z podium: podpoznańskiego Suchego Lasu czy będącego częścią Trójmiasta Sopotu.

Inna sprawa, że w wielu branżach lokalizacja i wielkość rynku nie ma tak naprawdę większego znaczenia, przynajmniej w kwestii znalezienia chętnych na swoje usługi. Wiele firm świadczy je bowiem zdalnie, a bezpośredni kontakt z klientami nie jest im potrzebny. Przykładem takich firm są te z branży IT, które mogą realizować swoje projekty bez względu na lokalizację – zarejestrowanie działalności w mniejszym mieście nie musi im wcale przeszkadzać, o ile oczywiście nie będą miały problemów ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników.

Dodatkowym atutem niewielkich miast w konkurencji z większymi jest – paradoksalnie – infrastruktura. Chodzi m.in. o powierzchnie magazynowe czy możliwość tworzenia parków technologicznych.

Mniejsze ośrodki powinny podkreślać i wykorzystywać swoje zalety. Łatwiej im wyspecjalizować się pod kątem konkretnej branży. Z tego powodu firmy będą do nich migrować, szukając niższych kosztów działalności. Rozbudowa infrastruktury łączącej duże miasta z okolicznymi gminami będzie działać na niekorzyść dużych ośrodków

– prognozuje Nowrotek.

Wiele wskazuje więc na to, że mniejsze gminy mogą z powodzeniem przyciągać przedsiębiorców i niekoniecznie muszą być na straconej pozycji w konkurencji z największymi miastami. Tym bardziej, gdy duży rynek zbytu i baza potencjalnych pracowników znajduje się stosunkowo niedaleko.

Co jest najistotniejsze dla przedsiębiorców przy podejmowaniu decyzji dotyczącej miejsca prowadzenia działalności gospodarczej?

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
wpDiscuz