9.08.2017
Aktualizacja: 9.08.2017

Wycinka Puszczy Białowieskiej – Trybunał Sprawiedliwości vs. minister J. Szyszko

Wycinka Puszczy Białowieskiej
© egraficy/fotolia

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej. Z decyzją tą nie zgadza się minister środowiska Jan Szyszko, twierdząc, że wycinka służy bezpieczeństwu publicznemu.

Trybunał sięga po środki tymczasowe

Decyzja Trybunału zawiesza zezwolenie ministra Szyszki z marca 2016, umożliwiające zwiększoną wycinkę drzew na terenie Nadleśnictwa Białowieża. Zabronione jest też usuwanie martwych drzew z terenu puszczy. Zdaniem Trybunału Sprawiedliwości to właśnie nadmierna wycinka drzew – a nie, jak twierdzi minister Szyszko, korniki – stanowi zagrożenie dla chronionych siedlisk i gatunków.

Trybunał Sprawiedliwości skorzystał przy tej okazji z tzw. środków tymczasowych – instrumentu stosowanego niezwykle rzadko i wyłącznie w przypadkach, gdy monitorowane działania mogą przynieść znaczące i nieodwracalne szkody. Środki tymczasowe zawieszają działania będące przedmiotem sporu ze skutkiem natychmiastowym. To pokazuje, jak wielką wagę do stabilności ekosystemu Puszczy Białowieskiej przykładają członkowie Trybunału.

Trybunał Sprawiedliwości UE wydał zakaz wycinki w Puszczy Białowieskiej – piły i harwestery – muszą zostać wstrzymane bezzwłocznie. Oznacza to, że w opinii Trybunału zwiększona wycinka w Puszczy może spowodować poważne i nieodwracalne szkody w tym bezcennym przyrodniczo miejscu

– piszą we wspólnym komunikacie takie organizacje jak Dzika Polska, Greenpeace, Greenmind i WWF.

Ministerstwo nie robi nic złego

Resort środowiska nie respektuje jednak postanowień TSUE, tłumacząc, że prowadzi „działania, które mają wyłącznie na celu zapewnienie bezpieczeństwa publicznego oraz ochronę zagrożonych siedlisk i gatunków ważnych z punktu widzenia Natury 2000”. Jest to sytuacja bez precedensu.

To pierwszy przypadek w historii, kiedy państwo członkowskie nie wykonuje postanowienia zabezpieczającego Trybunału Sprawiedliwości

– mówi prof. Marek Safjan, były prezes Trybunału Konstytucyjnego i sędzia Trybunału Sprawiedliwości UE.

Ministerstwo wystosowało w odpowiedzi pismo do Trybunału, w którym informuje, że realizacja środka tymczasowego spowoduje szkody w środowisku szacowane na ponad 3,2 mld zł.

Trzeba też pamiętać, że to nie pierwsze, a już trzecie postępowanie o naruszenie prawa unijnego prowadzone przeciwko Polsce. Dwa poprzednie dotyczą niewywiązania się ze zobowiązań relokacyjnych oraz ustawy o ustroju sądów powszechnych. Oznacza to, że dalsze nierespektowanie postanowień Trybunału Sprawiedliwości może prowadzić do poważnych kar finansowych. Za buńczuczność ministra zapłacą więc obywatele, na przykład tracąc dopłaty ze środków unijnych.

Nie można też pominąć waloru ekonomicznego wycinki. Choć Lasy Państwowe twierdzą, że sprzedają drewno praktycznie po kosztach, to wciąż jest to działanie bardziej opłacalne niż pozostawienie go w lesie. Szacuje się, że przychód z wycinki świerków nadgryzionych przez korniki to ok. 22,5 mln zł w ciągu 10 lat.

Na wycince z pewnością skorzystać mogą lokalne firmy. Choć akcja w Puszczy Białowieskiej dostarczy zaledwie ok. 188 tys. metrów sześciennych drewna (przy rocznej sprzedaży Lasów Państwowych na poziomie 40 mln metrów sześciennych), to na polskim rynku wciąż panuje nadpopyt na ten surowiec.

Czy resort środowiska postępuje właściwie, sprzeciwiając się decyzjom Trybunału Sprawiedliwości?

Ankieta

Kto ma rację?

Loading ... Loading ...

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Wycinka Puszczy Białowieskiej – Trybunał Sprawiedliwości vs. minister J. Szyszko"

avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
MłodyEkonomista
Gość

Czy Trybunał Sprawiedliwości postępuje właściwie, sprzeciwiając się decyzjom Ministerstwa?
Kto ma lepszy wygląd w sprawę? Ci którzy mają wszelkie dostępne dane, poparcie leśnictwa i mogą to zobaczyć na własne oczy, czy banda uniokratów obradująca nad kilkoma papierami kilkaset kilometrów dalej?
Nie ufam naszym biurokratom, czy to z PiS czy PO i reszta, ale jeszcze mniejsze zaufanie mam do uniokratów, w szczególności, że jest to zgodne z prawem mówiącym iż problem najlepiej rozwiązywać u źródła. Ponadto nie bardzo nas lubią w Brukseli, bo nie chcemy się podporządkować, choć co do imigrantów ciągle wychodzi, że mamy rację, a Unia przestaje być projektem opartym na współpracy, a przechodzi w projekt oparty o wymuszenie.

wpDiscuz